CHORZY Z NAPIĘCIA – ZABURZENIA NAWYKÓW I POPĘDÓW

Kategorie: Zdrowie
Utworzone: wtorek, 16 czerwca 2015 Autor: Ewelina Mucha

Poczucie napięcia nie jest obce każdemu. Każdy przyzna też, że zdarza mu się je rozładowywać nie zawsze w sposób nieszkodliwy i pozytywny. Oczywistym przykładem są używki, jedzenie czy rozładowanie napięcia na innych, poprzez złośliwość czy agresję.

Sposoby rozładowywania napięcia są bardzo indywidualne - każdy musi znaleźć własny sposób odreagowania stresu, który będzie korzystny dla niego i otoczenia. Zaburzenia nawyków i popędów to grupa zaburzeń, gdzie napięcie rozładowywane jest w charakterystyczny, ale przede wszystkim zagrażający sposób. Człowiek cierpiący na to zaburzenie traci kontrolę nad swoim zachowaniem do tego stopnia, że nieważne są konsekwencje - pójście do więzienia, opinia innych, utrata wyglądu. To nałóg, pożądanie, zamroczenie.

Do grupy zaburzeń nawyków i popędów (według klasyfikacji chorób ICD-10) zaliczamy: patologiczny hazard (F63.0), piromanię (F63.1), kleptomanię (F63.2) i trichotylomanię (F63.3). Istotą zaburzeń nawyków i impulsów jest brak kontroli nad własnymi popędami i stałe powtarzanie zachowania, które uważane jest za społecznie niedostosowane. Chory czuje przymus powtórzenia zachowania, co jest poprzedzone przez nieprzyjemny stan napięcia. Napięcie redukuje się po wykonaniu danej czynności i pojawia się poczucie ulgi.

Piromania
Znana jest historia Herostratesa, który podpalił świątynię Artemidy w Efezie, aby pozyskać sławę i zapisać się na kartach historii. Z pewnością nie był on jednak piromanem. Chory na piromanię nie podpala, aby osiągnąć jakiś cel - zemstę, pozyskanie pieniędzy z ubezpieczenia, chęć zabicia kogoś czy w przypadku młodzieży - zaimponowania rówieśnikom. Piromanię stwierdza się, kiedy osoba wielokrotnie dokonała podpalenia bez widocznych przyczyn. To właśnie napięcie jest głównym powodem podpalenia - chory czuje je bezpośrednio przed podpaleniem, a po nim pojawia się stan przyjemnego podniecenia. Chorzy na piromanię mają też często myśli i fantazje dotyczące ognia. Skąd bierze się to napięcie? Według niektórych psychiatrów chorobliwa skłonność do podpalania pojawia się w dzieciństwie i dotyczy nawet 10-15% dzieci. Większość z nich jednak z tego wyrasta. Niektórzy chcą nawet dowodzić, że właśnie z tej grupy osób zafascynowanych ogniem najwięcej osób wybiera zawód strażaka. Przyjemność z fascynacji ogniem staje się sposobem radzenia sobie ze złym nastrojem i stresem. Niektórzy badacze twierdzą, że może być też sposobem na wyrażenie gwałtownych, agresywnych emocji u ludzi, którzy nie potrafią w adekwatny sposób tych uczuć uzewnętrznić. Należy zaznaczyć, iż istnieje też zaburzenie nazywane piromanią seksualną - osoba chora podpala dla uzyskania poczucia kontroli nad otoczeniem, co pozwala mu na seksualne spełnienie. Różnorodne przypadki podpalania są często nagłaśniane w mediach, co daje wrażenie, że zaburzenie to zdarza się często, co nie jest prawdą - to bardzo rzadkie zaburzenie, dotykające głównie mężczyzn.

Kleptomania
Oczywistym jest, iż kleptoman nie kradnie dla zysku. Często zawłaszczone przedmioty są mu zupełnie niepotrzebne i na ogół przypadkowo wybrane - nie muszą się nawet wcale kleptomanowi podobać. Osoby cierpiące na kleptomanię często wyrzucają ukradzione rzeczy, gdyż to nie o rzecz chodzi, tylko o moment spełnienia podczas kradzieży. Także w tym zaburzeniu pojawia się impuls, uczucie napięcia i poczucie niemożliwości powstrzymania się, a następnie ulga. Osoba cierpiąca na kleptomanię jest świadoma oceny moralnej kradzieży i zgadza się z nią - każdy kleptoman przyzna, że kradzież jest czymś złym. Dlatego zaburzenie to jest tym bardziej wstydliwe. Wiąże się z poczuciem winy i wyrzutami sumienia. Jednak pokusa jest zbyt silna, aby powstrzymać impuls, mimo konsekwencji.

Trichotylomania
Trichotylomania to jedno z najbardziej osobliwych zaburzeń. U chorego obserwuje się impuls do przymusu wyrywania sobie włosów. Nazwa choroby pochodzi z języka greckiego (tricho - włosy). Osoba chora w sposób widoczny dla otoczenia traci włosy na skutek wyrywania. Mogą być to także rzęsy i brwi. Mechanizm jest tu podobny - chory czuje napięcie i pojawia się impulsywna myśl o wyrywaniu włosów - dokonanie tej czynności przynosi poczucie ulgi. Temu impulsowi może towarzyszyć przymus zjadania włosów zwany trichofagią.

Jak leczyć?
Leczenie tych zaburzeń jest bardzo trudne, gdyż nie istnieją leki, które bezpośrednio obniżają motywację do tych czynności. W leczeniu psychiatrycznym stosuje się leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe, przy założeniu, że obniżenie napięcia, które może być spowodowane doświadczaniem negatywnych emocji - lęku, smutku, depresji, przyczyni się do zmniejszenia się potrzeby realizacji tych czynności. Niezwykle istotna jest psychoterapia. Może ona skupiać się na aspektach pracy nad redukcją niepożądanych zachowań poprzez analizę towarzyszących im uczuć i myśli (terapia poznawczo-behawioralna), a także może zajmować się tkwiącymi głęboko w nieświadomości konfliktami z przeszłości, które doprowadziły do wytworzenia się mechanizmu choroby (terapia psychoanalityczna).

Bibliografia:
1. Traczyk W.Z., Fizjologiczny mechanizm popędów i emocji, PWN, Warszawa 1967.
2. Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych. Rewizja Dziesiąta. Podręcznik Kodowania, Uniwersyteckie Wydawnictwa Medyczne "Vesalius", Kraków 1996.