Wywiad z Karoliną Zygmunt – organizatorką warsztatów Happiness Club w Together-Razem Centre

Kategorie: Publicystyka
Utworzone: czwartek, 14 czerwca 2018

Opowiedz o sobie: skąd jesteś, jakie masz wykształcenie, od kiedy jesteś w Irlandii, czym się zajmujesz?
Do Irlandii po raz pierwszy przyjechałam 13 lat temu. Jako studentka filologii o specjalności nauczanie języka angielskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, zawsze marzyłam o tym, by doświadczyć codziennego życia w anglojęzycznym kraju. Mąż mojej siostry parę miesięcy wcześniej wyjechał do Cork w poszukiwaniu pracy, a ja, korzystając ze studenckich wakacji, postanowiłam go odwiedzić. Irlandia spodobała mi się na tyle, że zaczęłam rozważać pozostanie tu i podjęcie pracy; zdrowy rozsądek jednak podpowiedział, by najpierw dokończyć studia i dopiero wtedy tu przyjechać. Tak też zrobiłam. Z dyplomem w kieszeni przyjechałam do Cork rok później.
Bardzo zależało mi na pracy, w której będę miała kontakt z ludźmi i językiem, dlatego zaczęłam od pracy w dziale gospodarstwa domowego w Dunnes Stores. Po jakimś czasie pojawiła się możliwość zatrudnienia na poczcie głównej w Cork. Zaczęłam od stanowiska w obsłudze klienta, a obecnie pracuję jako supervisor. W 2013 roku skorzystałam z możliwości rocznego urlopu, tzw. career break i wyjechałam do Polski, gdzie przez rok pracowałam jako lektor języka angielskiego w szkołach językowych i firmach. Chociaż zawodowo był to dla mnie bardzo ciekawy, pełen wyzwań czas i brałam pod uwagę pozostanie w Polsce na stałe, to po roku zaczęło mnie jednak z powrotem ciągnąć do Cork. Brakowało mi przyjaciół, których tam zostawiłam i wolnego czasu na rozwój moich zainteresowań, którego w Polsce praktycznie nie miałam. W końcu podjęłam decyzję i wróciłam do Irlandii.
Krótko po powrocie natknęłam się na informację o szkoleniu Executive and Life Coaching. Wybrałam się na spotkanie informacyjne i to wystarczyło - po prostu wiedziałam, że muszę wziąć udział w tym kursie. Samo szkolenie, trwające niespełna rok, było niesamowitym doświadczeniem, podczas którego poznałam cudownych ludzi i nauczyłam się o sobie więcej niż gdziekolwiek indziej. Intensywna praca nad sobą w atmosferze wsparcia grupy i profesjonalnych prowadzących, będąca jednocześnie sporym wyzwaniem, pomogła mi zrozumieć, na czym polegały moje ograniczenia i jak mogę je zwalczyć, by ruszyć do przodu. Po zakończeniu szkolenia zapragnęłam podzielić się swoją nowo nabytą wiedzą, dlatego nawiązałam współpracę z organizacją Dress for Success, która pomaga bezrobotnym kobietom ponownie uwierzyć w siebie i wrócić na rynek pracy. Prowadziłam tam indywidualne sesje coachingowe po polsku i po angielsku.

Jak trafiłaś do Together, czym się zajmujesz w organizacji, jakie są Twoje obowiązki?
Do Together-Razem po raz pierwszy trafiłam w 2012 roku. Parę miesięcy wcześniej zdobyłam międzynarodowy certyfikat dla nauczycieli języka angielskiego w British Council w Krakowie i chciałam wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce. Miałam szczęście, bo akurat jedna z nauczycielek wyjechała na urlop i potrzebowała zastępstwa. Po jej powrocie pojawiła się możliwość poprowadzenia nowego kursu, z której z radością skorzystałam. Grupę, którą wtedy uczyłam, do dziś wspominam z sentymentem, z niektórymi osobami nadal utrzymujemy kontakt.
Po kursach angielskiego przyszedł czas na kolejne wyzwanie - poprowadziłam kurs języka polskiego dla obcokrajowców. W grupie miałam uczniów z Irlandii, ale też z Rumunii i Stanów Zjednoczonych. Byli oni bardzo zmotywowani, i to z różnych względów - zawodowych i osobistych. Chłonęli nasz język jak gąbki! Byłam pod dużym wrażeniem ich zaangażowania, bo w końcu wszyscy wiemy, że polski nie jest łatwym językiem.
Po powrocie z rocznego urlopu w Polsce ponownie nawiązałam współpracę z Together-Razem. Zaproponowano mi wtedy rolę koordynatora wolontariuszy. Do moich obowiązków należało przeprowadzanie rozmów kwalifikacyjnych z nowymi wolontariuszami i superwizji z obecnymi, procedura Garda Vetting, czyli zaświadczenie o niekaralności, oraz organizacja eventów mających na celu zintegrować nas, wolontariuszy ze sobą nawzajem, jak i z lokalną społecznością.
W latach 2016-2017 w ramach europejskiego projektu "Bez granic" przeprowadziłam w Together-Razem 100 godzin warsztatów rozwoju osobistego skierowanych do młodych osób z Polski, które przyjechały do Irlandii zdobyć doświadczenie zawodowe i nowe umiejętności, oraz podszkolić swój angielski. Wśród omawianych na zajęciach tematów znalazły się m.in. zagadnienia: jak budować swoją pewność siebie, mocne i słabe strony i wiele innych.

Co daje Ci praca w Centrum?
Współpraca z Centrum Together-Razem to dla mnie przede wszystkim możliwość dzielenia się swoją wiedzą i umiejętnościami ze społecznością polską w Cork. Lekcje angielskiego, polskiego, warsztaty rozwoju osobistego czy organizacja imprez dają mi też możliwość kontaktu z ciekawymi ludźmi. Jako ciekawostkę podam fakt, że to właśnie w Together-Razem poznałam mojego narzeczonego Krzysztofa Rosę, który od 2016 roku współpracuje z nami jako fotograf i operator kamery.
Oprócz pracy z ludźmi, Together-Razem daje mi też możliwość wyjścia ze strefy komfortu i próbowania nowych rzeczy. Jednym z takich wyzwań było dla mnie dołączenie do grupy teatralnej "Bric-a-brac", która działa w Centrum pod kierownictwem Moniki Kucharskiej. Obecnie przygotowujemy się do kolejnego przedstawienia, i to właśnie próby do niego pochłaniają w tej chwili mój wolny czas.

Jesteś osobą niezwykle zajętą i masz mnóstwo zainteresowań. Jakie są Twoje plany na przyszłość?
Moje plany na przyszłość mają ścisły związek z realizacją nowego projektu Happiness Club.

Nazwa naprawdę fajna - możesz opowiedzieć nam o tym projekcie trochę więcej?
Jako coach zdaję sobie sprawę, jak ciężko jest ludziom cokolwiek zmienić w życiu. Jak ciężko jest przełamać rutynę, uwierzyć w siebie, spełniać się i być szczęśliwym. Dużo łatwiej o zmiany, jeżeli jest ktoś, kto wspiera i motywuje.
Na początku tego roku, w drodze na lotnisko, podczas podróży pociągiem z Gniezna do Wrocławia, wymyśliłam projekt Happiness Club, czyli cykl warsztatów dla pasjonatów rozwoju osobistego w Cork.
Od pomysłu przeszłam do działania. Do projektu zaprosiłam psychologów, terapeutów i trenerów z różnych dziedzin, którzy na co dzień współpracują z Together-Razem.
Pierwsze zajęcia odbyły się na początku marca tego roku i dotyczyły odkrywania mocnych stron. Na kolejnych warsztatach, również w marcu, uczestnicy poznali metody radzenia sobie z przeciwnościami losu. Trzecie spotkanie dotyczyło rozwijania kreatywności. Pomysłów na kolejne warsztaty jest wiele, jesteśmy również otwarci na sugestie ze strony naszych uczestników, bo to w końcu dla nich te warsztaty organizujemy. Projekt zaplanowany jest na 6 miesięcy, z możliwością wydłużenia.
Udział w tego rodzaju szkoleniach to naprawdę superdoświadczenie i często szansa, by zmienić coś w swoim życiu.

Wszystkich zapraszam do udziału w Happiness Club. Informacje na temat najbliższych warsztatów można uzyskać na stronie Together-Razem na Facebooku oraz pod adresem e-mail: k.zygmunt@together-razem.org.
Zapraszamy serdecznie