reklama

WSCHÓD SŁOŃCA W STARYM GROBOWCU

Środa, 12 Marzec 2014

W marcu wypada zrównanie dnia z nocą. Przed świtem 21 marca na szczycie jednego z irlandzkich wzgórz gromadzą się ludzie. Jedną z największych tajemnic, które kryje historia Irlandii są grobowce korytarzowe. Zostały zbudowane specjalnie na okazję wschodów słońca w dniach zwanych equinox i solstice, czyli wtedy, kiedy zaczynają się astronomiczne pory roku.

Przenoszę Was teraz w czasie o ponad pięć tysięcy lat wstecz. To 3200 lat przed Chrystusem, tysiąc lat przed Abrahamem, sześćset lat przed egipskimi piramidami. Na wielu wzgórzach w dolinie Boyne stoją tajemnicze grobowce, które przyciągają ludzi. Od strony parkingu w porannej szarówce w górę ciągną ciekawscy tego, co się wydarzy o wschodzie słońca. Jestem pośród nich z moim aparatem. Na niebie jest trochę chmur, ale w tym roku powinno się udać. Słońce powoli wynurza się zza horyzontu, wznosi się i zaczyna rozdawać światu swój blask. W tym dniu dzień zrównuje się z nocą.

Jestem wraz z kilkoma osobami we wnętrzu ciemnego grobowca i czekam aż promienie słońca oświetlą wejście do długiego korytarza i potem dojdą do jego końca, gdzie siedzę w kucki. Słońce wznosi się na nieboskłonie i powoli wpełza do wnętrza wzgórza. Jest trochę przed dziewiątą. Korytarze w grobowcach są różnej długości. Ten w Newgrange jest bardzo wąski i ma 19 metrów. Knowth ma korytarz dość szeroki i długi na 40 metrów. Tu gdzie jestem - w Loughcrew korytarz ma tylko sześć metrów, też jest bardzo wąski. Słońce dochodzi do wnętrza grobowca i oświetla komorę, gdzie ponad pięć tysięcy lat temu pochowano kilka osób. Siedzę tam w środku i widzę oświetlone pomarańczowym blaskiem wschodzącego słońca twarze innych osób. Widzę łzy wzruszenia. Patrzę na ścianę z zagadkowymi symbolami wykutymi w epoce kamienia. Czuję neolityczne misterium.

Kto zbudował te grobowce? Po co? Jak? Ludzie w tamtych czasach nie znali ani koła, ani metalu, ale w jakiś sposób do Newgrange i do Loughcrew przyciągnięto tysiące ton kamieni i ułożono je w wielki kopiec z korytarzem. Ludzie mieszkający w szałasach okrywali się zwierzęcymi skórami, ale korytarze zostały wytyczony tak dokładnie, że wschodzące słońce jest w nim tylko przez kilkanaście minut. A najkrótszy dzień w roku jest krótszy od sąsiedniego tylko o DWIE sekundy. SKĄD oni to wiedzieli? ILE LAT zajęło im obserwowanie praw natury, żeby zbudować coś takiego? Jak to możliwe? Grobowce korytarzowe miały pewnie związek z przechodzeniem dusz do innego świata. Promienie słońca wschodzącego po najdłuższej nocy zabierały dusze na drugą stronę. Zapewne towarzyszyły temu jakieś ceremonie związane z oczekiwaniem na pojawienie się słońca. Ale to tylko domysły naukowców.

Po 17 minutach słońce cofa swoje promienie z wnętrza i w grobowcu zapada mrok na kolejny rok. Pora wychodzić. Zaczął się dzień po najdłuższej nocy. Po cywilizacji, która zbudowała grobowce korytarzowe nie zostały żadne inne ślady poza samymi grobowcami oraz tajemniczą małą głową wyrzeźbioną w krzemieniu (do zobaczenia w Muzeum Narodowym). Cała reszta to przypuszczenia i hipotezy. Może dusze, może czary, może kosmici. Symbolem Newgrange jest potrójna spirala wyrzeźbiona w ogromnym kamieniu przed wejściem do megalitycznego grobowca. Być może oznacza, że w tym miejscu łączy się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Dopóki słońce będzie wschodzić.

Ps
W grobowcu Newgrange nie wolno robić zdjęć, zwiedzanie tylko z przewodnikiem. Grobowiec na wzgórzu Loughcrew jest ogólnodostępny, wejście jest bez biletów. W okresie zimowym najpierw trzeba wypożyczyć klucz z kawiarni położonej kilka kilometrów dalej. Wschód słońca w Loughcrew można witać dwa razy w roku, najbliższe terminy to 21 marca i 21 września. Zapraszam na wycieczkę z Pendragon Tours.

Najnowszy numer
Listopad 2020 (130)
reklama
Pogoda
booked.net
Waluty