reklama

Prawie wszystko- roczny urlop

Czwartek, 24 Maj 2012

,,Prawie wszystko - oczekiwania, duma, strach przed wstydem lub porażką - te wszystkie rzeczy nikną w obliczu śmierci, pozostaje tylko to, co jest naprawdę ważne. Pamięć o tym, że umrzesz jest według mnie najlepszą metodą, aby uniknąć myślenia, że masz coś do stracenia. I tak już jesteście nadzy. Nie ma powodu, żeby nie podążać za głosem serca (...)Wasz czas jest ograniczony. Nie marnujcie go, zatem żyjąc cudzym życiem." - Pisze Steve Jobs, założyciel i wieloletni prezes Apple.

Często marzmy, aby rzucić wszystko, spakować manatki i wyjechać. Zrobić sobie przerwę. Pracownicy korporacji, znużeni monotonią codziennych obowiązków, łapią się często na myśli, że nie o tym marzyli całe życie. W pogoni za pracą utracili radość, a niekiedy i sens życia. Gdybyśmy tak mogli zwolnić tempo, zrzucić na ramię plecak i wyruszyć przed siebie! Te pragnienia coraz częściej udaje się spełnić.

Niektóre przedsiębiorstwa oferują tzw. sabbatical. Jest to urlop dla profesjonalistów - pracowników z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, którzy sprawdzili się na swoim stanowisku, ale odczuwają np. wypalenie zawodowe. Chcą odpocząć od zawodowej codzienności nie rezygnując całkowicie z pracy i wynagrodzenia. Czas trwania sabbatical zależy od oferującej go firmy. Przeciętny wymiar dodatkowego urlopu waha się zazwyczaj między 3 a 6 miesiącami. Występują także urlopy znacznie krótsze (np. dwu- czterotygodniowe) lub dłuższe (do 12 miesięcy).

Sabbatical jest bardzo dobrą "przynętą" na reprezentantów pokolenia Y. Dla tej grupy pracowników możliwość zachowania odpowiednich proporcji między życiem osobistym a zawodowym jest jednym z ważniejszych kryteriów przy podejmowaniu decyzji o wyborze pracodawcy. Jeszcze inną korzyść z dodatkowych urlopów dostrzegł rząd Finlandii. W połowie lat 90-tych kraj ten włączył sabbatical w program walki z bezrobociem. Wysyłając pracownika na sabbatical, fińskie przedsiębiorstwa zobowiązane są do zatrudnienia na czas urlopu osoby bezrobotnej. Otrzymują przy tym duże wsparcie finansowe z budżetu państwa.

Na Zachodzie to standard, a w Polsce cały czas nowość. Mimo tego zrobienie przerwy w karierze jest możliwe.
Przed wyjazdem w tak długą podróż i podjęciem ostatecznej decyzji wszystko wydaje się trudne. Co będzie z pracą? A co z mieszkaniem? Wynająć czy zostawić puste? Dylematy i stres przed podjęciem ostatecznej decyzji to standard. Z perspektywy czasu widzę jednak, że wszystkie te rzeczy to naprawdę sprawy dalszej wagi. Dystans do życia, jaki daje obserwowanie świata w odległych zakątkach ziemi to naprawdę jeden z największych atutów takiego wyjazdu." Pisze Paulina w swoim blogu.

Ostatnio modny, szczególnie wśród młodych osób, jest tak zwany gap year.
Gap year to zaplanowany okresu czasu przeznaczony na poszukiwanie nowych wartości w życiu, poznanie odmiennych kultur, zdobycie nowych umiejętności, nabranie dystansu i spojrzenie na świat z innej perspektyw. Taki wyjazd to ogromna przygoda i bezcenne doświadczenia.
Określenie gap year w języku angielskim oznacza rok przerwy (ang. gap - przerwa, dziura, year - rok ). W języku polskim odpowiednikiem mogą być roczne wakacje czy też rok w bok. Tytułowy rok przerwy nie powinien być rozumiany dosłownie pod względem czasu. Wyjazd w stylu gap year może trwać krócej lub dłużej niż rok, w zależności od pomysłowości osób decydujących się na taki sposób poznania świata. Ludzie, którzy robią sobie wolne, twierdzą, że to czas na odnalezienie siebie, zobaczenie świata, zastanowienie, co się chce robić. Na całym świecie istnieją już portale internetowe poświęcone gap year. Drukowane są przewodniki i zakładane schroniska młodzieżowe. "Gapersi" mogą nawet zlecić profesjonalistom zaplanowanie całego roku podróżowania.

Skończyłeś studia a pracodawcy nie uganiają się za tobą? Zdałeś maturę i nie wiesz, czym się warto w życiu zajmować? A może pracujesz już kilka lat, chciałbyś oderwać się od biurka i wyruszyć w podróż dookoła świata? Jest na to sposób: po prostu zrób sobie przerwę! - Zachęca portal www.gapyear.pl
Najbardziej popularny jest gap year w trakcie lub po skończeniu studiów. Dla młodych ludzi jest to szansa poznania samego siebie poprzez poznanie innych kultur. Przed startem w dorosłość mają nie tylko szanse na przeżycie szalonej przygody, ale także na sprawdzenie, jak wygląda samodzielność.

Jednak nie tylko studenci decydują się na gap year. Tego typu wyjazdy stają się coraz bardziej popularne wśród osób z kilkuletnim stażem pracy. Uwikłani w wygodne, ale ograniczające zasady rządzące karierą zawodową, decydują się na krok w stronę realizacji swoich marzeń. Kupują bilet lotniczy i wyjeżdżają na kilkumiesięczne wakacje.

Jedną z takich osób jest pani Barbara Cieślik Wodzińska, właścicielka salonu prasowego ,,BaDaCz" w Cork.

- Jesteś właścicielką jedynego w Cork polskiego salonu prasowego. Skąd pomysł na taki biznes?

- Pomysł na działalność gospodarczą narodził się krótko po przyjeździe do Cork. Narodził się z zamiłowania do książek oraz chęci tworzenia czegoś własnego. Snuliśmy marzenia, nie do końca wierząc w możliwość ich spełnienia... Brak doświadczenia oraz bariera językowa przeszkadzały na każdym kroku. Powoli lecz sukcesywnie zaczęliśmy realizować swój pomysł. Trwało to blisko rok - jeden z najdłuższych w naszym życiu. Po wielu trudach i niespodziankach udało się i otworzyliśmy sklep 10 maja 2007 roku. Zaistnieliśmy jako pierwszy polski salon prasowy Irlandii. Obok sklepów spożywczych, które rosły jak grzyby po deszczu, staliśmy się literacką przystanią dla ludzi spragnionych czytania.

- "To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące." Jedno marzenie spełniłaś, wiem, że przygotowujesz się do spełnienia kolejnego...

Tak, szykuję się do kilkumiesięcznej, samotnej wyprawy przez Europę i Azję. Irlandia - Polska - Rosja - Chiny - Nepal - Indie, a potem zobaczymy. Chcę zobaczyć coś więcej ponad znaną mi Europę. Chcę zobaczyć kolory w innym wymiarze geograficznym. Poczuć nowe smaki, poznać inne kultury. Mam ogromny apetyt na życie!

- Co Cię zainspirowało do podróżowania, zawsze chciałaś to robić?

Zainspirował mnie pewien artykuł w gazecie "Coaching", o ludziach, którzy porzucali wygodne życie, dobre posady i ułożone światy by wyruszyć na wyprawę, gdzieś daleko w nieznane. Dla każdego taka wycieczka znaczyła coś innego. Pomyślałam sobie, że i ja mogłabym zrobić sobie taką przerwę. Od sześciu lat żyję w biegu, może to już czas?
Zawsze podróżowałam. W zależności od warunków wycieczki były długie lub krótsze, tanie bądź jeszcze tańsze, ale zawsze obecne w moim życiu. Zjeździłam Irlandię wzdłuż i w szerz. Byłam w Bułgarii, Italii, Czechach, Słowacji, Anglii, Holandii, Litwie, Północnej Afryce. Jeszcze nigdy nie byłam w Azji. Czas to zmienić.

- Szkoły podróżowania są dwie. Jedni przygotowują się do podróży miesiącami, dokładnie planując każdy krok i rozważając wszystkie warianty. Inni pakują plecak i wyruszają bez specjalnego przygotowania, ale z głęboką wiarą, że jakoś to będzie, jak Ty podchodzisz do tego?

Nie wyobrażam sobie tak poważnego wyjazdu bez uprzedniego przygotowania. To nie wypad na weekend tylko paromiesięczna wyprawa przez trzy największe kraje świata z odmienną kulturą i klimatem. Wyjazd planuję od roku. Przygotowałam luźny zarys wycieczki, wyszczególniłam miejsca, które z pewnością odwiedzę. Zostawiam jednak margines wolnego czasu by na miejscu móc weryfikować, co warto obejrzeć, a co można bez żalu pominąć. Ponadto nie potrafię żyć bez książek, nawet w czasie urlopu, toteż przygotowałam sobie kilkutomowy zestaw podróżny w wersji "pocket".
Od dawna przygotowuję swoje otoczenie na to, że mnie nie będzie. Sprzedałam auto, zdałam mieszkanie, sprzedałam część firmy. Opiekę na BaDaCz'em przejmuje dobrze przeszkolona Pani Sonia, więc wierzę, że nic się tu nie zawali po moim wyjeździe. No i mam głęboką wiarę, że jakoś to będzie.

-Pewien Indianin powiedział Cejrowskiemu "Wy biali macie zegarki, a my mamy czas". Jak zamierzasz spędzić swój czas przez najbliższe pół roku?

Zrzucam szpilki, zmywam makijaż oraz czerwone paznokcie i wyruszam w daleki świat, aby z innej perspektywy przyjrzeć się temu, co oferuje życie. Najbliższe miesiące przeznaczam na odpoczynek i kontemplację, na poznawanie świata i siebie samej. Pragnę znaleźć odpowiedzi na kilka, banalnych z pozoru, pytań a, jak mówi stare przysłowie, podróże kształcą!

Najnowszy numer
Sierpień 2020 (127)
reklama
Pogoda
booked.net
Waluty