reklama

Narcyz się nazywam

Piątek, 17 Sierpień 2012

Narcyz się nazywam - czyli o narcystycznym zaburzeniu osbowości

Czym jest zaburzenie osobowości?

Każdy z nas posiada osobowość: indywidualny układ cech i zachowań. Nie rodzimy się z "gotową" osobowością, jest ona wynikiem wpływu zarówno cech wrodzonych i cech nabytych poprzez wychowanie i funkcjonowanie w otaczającym nas środowisku. Proces dojrzewania naszej osobowości jest równocześnie adaptacją do środowiska. Jeśli człowiek nie zaadaptuje się do środowiska, mówimy o zaburzeniu osobowości. Nie oznacza to, że każdy, kto wyróżnia się ze społeczeństwa jest osobą zaburzoną. Nie chodzi też o tzw. "trudny charakter". Osobowość staje się zaburzona, kiedy jedna z cech lub tendencji do reagowania np. lęk, upór czy podejrzliwość staje się dominująca i wyznacza postępowanie człowieka w każdej sytuacji. Niezależnie jaka to cecha, skutek jest jeden: unieszczęśliwienie siebie i ludzi wokół siebie. Człowiek z osobowością lękową, będzie w każdej sytuacji sztywno reagować lękiem. Osoba z patologiczną podejrzliwością - czyli osobowością paranoiczną, nie będzie w stanie nawiązać zdrowej relacji z innym człowiekiem, gdyż w każdej sytuacji będzie reagowała podejrzliwością. A Narcyz?

To nie tylko osoba, która podziwia swoją urodę...

Na ogół wyobrażamy sobie osobę narcystyczną wpatrzoną w swoje odbicie w lustrze, przesadnie dbającą o swoją urodę. Osoba narcystyczna to nie tzw. pedant. Narcyz nie musi dbać o kształtowanie swoich dobrych cech, on dba o przekonanie, że te cechy są idealne. Uroda to tylko jeden aspekt - osoba narcystyczna podziwia całą swoją osobę, osiągnięcia, przekonania, przedsięwzięcia. Narcyza charakteryzuje poczucie wielkości przy jednoczesnym niedocenianiu innych. Brak mu empatii, wynikającej z braku umiejętności przyjęcia innej niż własna perspektywy. Dlatego też osoby narcystyczne bywają agresywne wobec innych - to empatia bowiem hamuje nas przed agresją. Osoby z zaburzeniem narcystycznym cierpią na głód podziwu. Badacze i klinicyści uważają, iż osoby te w gruncie rzeczy mają zachwiane poczucie własnej wartości. To zrozumiałe. Człowiek prawdziwie pewny siebie nie potrzebuje, by mu o tym wciąż przypominano. Łatwo sobie wyobrazić, że głód uznania nigdy nie jest zaspokojony. Któż z nas ma ochotę chwalić osobę, która w sposób wystarczający podziwia się sama? To czyni osobę narcystyczną w pewnym sensie nieszczęśliwą. Narcyz żyje w ciągłym napięciu, w przekonaniu, że "wszystko mi się należy". Przeżywa zatem nieustanną frustrację, gdyż wszystkiego mieć nie można. Siłą napędową narcyzmu jest nieuświadomiona zazdrość. Natomiast Narcyz uważa za "zmartwienie", że to inni mu zazdroszczą.

Gdzie "rosną" Narcyzy?

Wszystkie dzieci przychodzą na świat jako "narcyzy". Dzieci cechuje egocentryzm poznawczy - niezdolność do przyjęcia innej perspektywy. Kiedy nie potrafimy się postawić "na czyimś miejscu", nie potrafimy mu też współczuć - jest to brak empatii. Cecha ta stopniowo zanika po okresie przedszkolnym. Ludzie różnią się poziomem empatii, ale przeważnie nie dysponują choć jej niewielką dawką. Z przyczyn nie do końca znanych, niektóre osoby nie rozwijają się w tej sferze. Niektórzy badacze twierdzą, że do procesu dorastania Narcyza przyczyniają się rodzice. Są to matki i ojcowie, którzy przyjmują wobec dziecka postawę ambiwalentną. W sferze emocjonalnej są zimni, nie okazują uczuć, nie mówią o nich, nie okazują czułości, poprzez dotyk, przytulanie, co może dać poczucie odrzucenia, a jednocześnie wyrażają swój bezkrytyczny podziw dla dziecka w swoich słowach.

Jak nie umrzeć z "miłości" do siebie?

Zaburzenia osobowości są trudne do leczenia. Przede wszystkim dlatego, że nie są chorobą, tak depresja czy schizofrenia i nie ma na nie odpowiednich środków farmakologicznych. Pomóc może jedynie psychoterapia. Psychoterapia polega na tym, by zdecydować się proces, w którym nasze myślenie, uczucia i tym samym nasze życie może ulec zmianie. Warunkiem rozpoczęcia psychoterapii jest motywacja do niej. A z tym u Narcyza największy problem. Nie będzie mu łatwo uświadomić sobie, że to on ma problem. Po pierwsze jedynym autorytetem dla Narcyza jest jego lustrzane odbicie, więc kogo by miał posłuchać? Po drugie, bardzo silnie działa tu mechanizm projekcji - osoba narcystyczna uważa, że problemy tkwią we wszystkich dookoła, a nie w nim samym (czy projektuje na innych swoje problemy). Jedyna szansa w tym, że poczuje się samotny i nieszczęśliwy, z tego względu postanowi z "miłości do siebie" sobie pomóc. W przeciwnym razie, jak mityczny Narcyz, nie dostrzegając nic poza swoim obliczem, nie dostrzeże w tym absurdu, który go unieszczęśliwia i pogrąży się w rozpaczy.

Najnowszy numer
Czerwiec 2020 (125)
reklama
Pogoda
booked.net
Waluty