reklama

Zamiast Czerwińskiego, czyli w Irlandii to jest kuźwa życie

Poniedziałek, 8 Kwiecień 2013

Pan Piotrek wyjechał w delegację, co nie, to poprosił mnie, żeby za niego napisać ten no, telefon. Ja zawsze uważałem, że umię lepiej pisać od niego, co nie, no to się zgodziłem, bo kuźwa mieszkam w Irlandii już pięć lat kuźwa, to i umię napisać prawdę o tym, jak tu kuźwa jest.

Prawda jest taka, że tu kuźwa jest mi kuźwa zarąbiście. Mam w sensie robotę, co nie kuźwa, w amerykańskiej firmie z Amerykanami, no że w sensie pełna kultura, bo wszyscy kuźwa gadają po amerykańsku, co nie. I mam automat do kawy, jak w Ameryce, kuźwa. Nie to kuźwa co w Polsce, gdzie przecież kuźwa po polsku każdy gada i automaty wszystkie polskie, normalnie badziewne jakieś. Tu masz normalnie cywilizację, kuźwa. I kuźwa kupiłem se laptopa, co nie, i se kuźwa oglądam jutuba, nie to co kuźwa w Polsce. Kultura pełną gębą. I mamy Walentynki i Helołin, i Kristmas, i nawet Hepi Ister. A do mnie mówią kuźwa Mister.

Robota moja jest kuźwa elegancka, co nie. Nie tak jak w Polsce. Kuźwa billuję junity i je czardżuję, i senduję lettery, w kuźwa ofisie, nie to kuźwa co w Polsce, bida z nędzą. I z tego sałata normalnie jest kuźwa, że fakju wery macz. Tu se możesz kuźwa pozwolić na co tylko chcesz kuźwa, i mieć kuźwa lancz brejki, i kuźwa na siłkę mykać se codziennie, i jeszcze ci zostanie na flaszkę. I kuźwa na wczasach byłem nawet w Hiszpanii, kuźwa, nie w jakimś kuźwa Enerde. I brykę mam, normalnie turbodizla ultrapięcet, z szyberdachem kuźwa, co sę w niej puszczam stereo, że normalnie aż kicha dymi, co nie. Tu jest kuźwa życie na poziomie. Nie to co w Polsce. Gdzie byś kuźwa w Polsce turbodizla kupił. I jeszcze z szyberdachem kuźwa.

A jak se idę do sklepu, to se kupuję od razu cały wózek ziemniaków i normalnie chleba i jeszcze kuźwa ziemniaków też, co nie, bo to zagraniczne ziemniaki są, nie takie badziewne jak w Polsce, tylko zagraniczne kuźwa, z zagranicy, bo ja zagranicą mieszkam, co nie. Jestem kuźwa batman. Wszystko mamy tutaj zagraniczne, nie tak jak w Polsce, kuźwa. Jemy kuźwa zagraniczną kaszankę i kuźwa inne dania, kuźwa. I piwo zagraniczne kuźwa piję, jak trzeba, a nie jakieś kurde polskie. I normalnie z zagraniczniakami piję, jak pan, co mnie kuźwa przygarnęli do siebie jak swojaka, normalnie gdzie indziej by mnie tak przygarnęli do siebie jak tu. I normalnie mówię im, jak w Polsce bida z nędzą, co nie, i jaki normalnie mamy w Irlandii lafstajl kuźwa, że bardziej kul to normalnie nie ma. I kuźwa do szkoły nie trzeba chodzić, nie to co kuźwa w Polsce, same kuźwa magistry.

I normalnie telewizja zagraniczna w kółko na okrągło nadaje, że aż miło, co to ja sę lubię tak siedzieć godzinami, co nie, i oglądać sę tom telewizję, jak w niej normalnie cały czas nawijają po obcemu o różnych ważnych sprawach na świecie, nie tak jak w Polsce, kuźwa. Tu jest kuźwa kultura. I kablówkę se opłacam kuźwa i też internet, normalnie z palcem w dupie kuźwa, nie tak jak w Polsce. W Polsce to guzik jest nie kablówka, nie to co za granicą. I kuźwa talent szoł jak pokażą angielski kuźwa, to nie to samo co w Polsce, tylko kuźwa normalnie szoł, a jak ostatnio jeden miał talent i kuźwa pierdział nosem to aż normalnie się posikała moja stara. Masz to kuźwa w Polsce?

I jeszcze se kuźwa piccę możesz zamówić, co nie, ale to już nie będę robił wam smaku w tej Polsce, kuźwa.

I kuźwa mam zagranicznych kolegów, i zagraniczne koleżanki, wszyscy zza granicy. Normalnie nawet z Afryki kuźwa. I dziewuchy normalnie kuźwa znam nawet z Argentyny. Normalnie dziewuchy zagraniczne to nie takie byle jakie jak w Polsce. I kuźwa same na mnie lecą, co nie. Miałem jedną zagraniczną laskę, co kuźwa mówiła do mnie senior porfawor, normalnie wczoraj, jak bum cyk cyk. To jest kuźwa życie, nie to co w Polsce. Się uczę tera niemieckiego, co nie, bo jak się znowu spotkamy, to też jej powiem senior porfawor, a co.

I pogoda normalnie w Irlandii kuźwa jest cacy-cacy, nie tak jak w Polsce, tylko normalnie zagraniczna. W Polsce te kuźwa lato to normalnie nie do zniesienia jest kuźwa, bo tak gorąco, jak kuźwa na wsi jakiejś, kuźwa. A na Zachodzie to normalnie pogoda na poziomie jest, nie to samo, kuźwa. Tutaj to sę kupisz kurtkę normalnie Nors Fejs gumowaną na lato, kuźwa, w najdroższym sklepie kuźwa, na poziomie, co nie. I codziennie mogę chodzić w ciemnych brylach, co nie, bo za granicą to tak można, nie to co w Polsce, samo kuźwa badziewie, nikt nie chodzi w brylach ciemnych po nocy, kuźwa, tylko jak świeci kuźwa słońce. Banda debili.

A jak se pojadę do Polski, co nie, to mam bekę, bo tam pogoda taka polska jest kuźwa, że aż mnie czyści. Ale jakoś to zniosę, co nie, bo kumpli ze szkoły spotykam, co nie, i kumplom opowiadam jakie za granicą jest życie na poziomie, nie to co w Polsce. I piwo im postawię, co nie, bo mnie stać. I kuźwa jestem pan. I normalnie polewkę mam jak sę w sklepie po angielsku mówię, co nie, bo kuźwa nikmię nie rozumie, jak powiem do baby fękju mister kuźwa giwmi tu banana, to kuźwa laska mięknie na mój widok, bo normalnie kuźwa miękną w Polsce laski przed kolesiami zza granicy.

I normalnie w Polsce to długo wytrzymać nie mogę, co nie, bo takie tam wszystko polskie, że kuźwa aż wstyd, co nie, i tylko jak nakupię se ciuchów i kuźwa kiełbasy i kuźwa gorzały na wolnocłowym, to od razu mykam do samolotu, bo mie tak do domu ciśnie. I kuźwa lepiej się czuję jak normalnie ląduje u siebie kuźwa w Irlandii, co nie, bo tu od razu pogoda kuźwa jest normalna i kuźwa zagraniczna, co nie, i jak się z ziomami spotykam, i kuźwa z bracholem jeszcze i z teściem, co nie, to se wspominamy jak badziewnie w Polsce było za gówniarza, a tu kuźwa jakie życie mamy jak w Madrycie, i nawet kuźwa lodówkę se kupiłem wczoraj, bo żem się jeszcze nie pochwalił.

A kiedy noc zapada, to sę myślę z podziwem, co nie, jakich wielkich artystów mamy z Irlandii i kuźwa poetów, i normalnie pisarzy, i didżejów kuźwa, i wszyscy są zagraniczni. Nie to co w Polsce.

I tera jak skończyłem ten, no, telefon, to już widzę jakie to kuźwa fajne zajęcie, i chyba kuźwa pisarzem zostanę, co nie, i tera muszę tylko ścignąć kota panu Piotrkowi, żeby mnie na kasę nie wyrolował, co nie, bo normalnie artysta to musi kuźwa zarabiać godnie. Bo kuźwa ktoś musi prawdę pisać co nie, i normalnie po polsku kuźwa literackim językiem, a nie jakieś takie wydumane bajdury kuźwa profesorskie jak ten cały Czerwiński, bo trzeba normalnie za granicą kraj nasz reprezentować godnie, kuźwa, i każdemu pokazać, co jesteśmy warci. Bo my tu jak te ambasadory kuźwa. Tam gdzie my, tam ojczyzna.

I tak se siedzę, w mym kuźwa nowym europejskim domu, i tak się przekonuję co nie, że normalnie sukces osiągłem w życiu. Jednak za granicą to jest kuźwa życie.

Kordialmęte.

Najnowszy numer
Wrzesień 2020 (128)
reklama
Pogoda
booked.net
Waluty