Fikcyjne życie w Irlandii

Kategorie: Publicystyka
Utworzone: piątek, 27 stycznia 2017

25 tysięcy funtów - tylko kosztuje spreparowanie ewidencji życia w Irlandii. Zastanawiacie się po co to robić? Otóż tysiące Brytyjczyków w ten sposób załatwia swoim rodzinom spoza Unii Europejskiej rezydenturę w Wielkiej Brytanii.


To przekręt, w który są zaangażowani księgowi i prawnicy, polegający na zapisie w prawie pozwalający na nadanie statusu rezydenta na podstawie wolnego przepływu osób, a nie brytyjskiego prawa imigracyjnego.


Na czym polega swobodny przepływ obywateli? Otóż Brytyjczycy żyjący i pracujący odpowiednio długo w innym kraju będącym członkiem UE mogą sprowadzić najbliższych krewnych spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, omijając przepisy imigracyjne, które obowiązują Brytyjczyków żyjących na terenie Zjednoczonego Królestwa.


Dokumentacja potwierdzająca, że określona osoba wyprowadziła się do innego kraju europejskiego (najczęściej Irlandii) - choć tak naprawdę nadal przebywa w Wielkiej Brytanii kosztuje tysiące funtów, ale i tak wiele osób podejmuje to ryzyko. Irlandzka policja sprawdzając występowanie takich działań do trzech lat wstecz wykryła już ponad 600 nadużyć.


Aby zapobiegać takim sytuacjom w przyszłości, Wielka Brytania w minionym miesiącu wprowadziła prawne regulacje, które umożliwią usuwanie z kraju osób, które dostały się tu nielegalnie, z zakazem powrotu na 10 lat.