reklama

Jak żyć, żeby nie zwariować: nowa polska komedia na ten weekend

Środa, 28 Październik 2026

Mąż się nie sprawdził, praca zniknęła, dzieci mają własne dramaty, a komornik zaczyna interesować się mieszkaniem. Brzmi jak początek katastrofy? Dla Anki to dopiero początek nowego życia. „Jak żyć, żeby nie zwariować” – nowa polska komedia z Magdaleną Popławską – już w ten weekend trafi do irlandzkich kin.

Są takie momenty, kiedy człowiek ma wrażenie, że wszystko posypało się jednocześnie. I dokładnie w takim miejscu poznajemy główną bohaterkę filmu.

Anka ma – przynajmniej na pierwszy rzut oka – całkiem udane życie. Mąż, dzieci, dobra praca, mieszkanie w centrum. Tyle że wystarczy chwila, żeby cały ten porządek rozsypał się jak domek z kart.

Zdrada. Problemy zawodowe. Dorastające dzieci. Kłopoty finansowe.

Można się załamać.

Albo uznać, że skoro wszystko już się rozpadło, to może warto zacząć od początku.

I właśnie tę drugą opcję wybiera Anka.

„Jak żyć, żeby nie zwariować” nie jest klasyczną romantyczną komedią, w której od pierwszych minut wiadomo, kto z kim skończy.

To raczej film o drugim początku, rodzinnych katastrofach, absurdach dorosłego życia i o tym, że czasami najlepsze rzeczy zaczynają się dokładnie wtedy, kiedy jesteśmy przekonani, że wydarzyło się najgorsze.

Główną rolę gra Magdalena Popławska, jedna z najbardziej charakterystycznych polskich aktorek ostatnich lat. Obok niej zobaczymy bardzo mocną obsadę. Piotr Rogucki gra Bartka, czyli męża Anki. Są też Barbara Wypych, Piotr Trojan, Kamil Szeptycki, Dorota Kolak, Krzysztof Stelmaszyk, Zofia Zborowska-Wrona i Marcin Perchuć.

Za kamerą stoi Tomasz Konecki, którego widzowie znają m.in. z „Lejdis” i „Testosteronu”. Tym razem film współreżyserował z Iwoną Ogonowską-Konecką, prywatnie swoją żoną.

I tu pojawia się jedna z fajniejszych ciekawostek dotyczących produkcji: film o małżeństwie, kryzysie i relacjach został zrealizowany przez… małżeństwo reżyserskie.

Sam dystrybutor żartobliwie reklamuje go jako „komediowy małżeński rollercoaster wyreżyserowany przez małżeństwo”.

Scenariusz napisała Karolina Szymczyk, a zdjęcia do filmu realizowano od końca maja do połowy lipca 2025 roku.

Film trwa około 1 godziny i 40 minut, więc idealnie mieści się w kategorii filmu na weekendowy wieczór.

Jeśli więc macie ochotę na lekką polską komedię z dobrą obsadą, humorem i odrobiną życiowego chaosu – warto sprawdzić repertuar na stronie: https://polskiekino.ie/