reklama

Polacy obiegną Irlandię w ciągu 10 dni

Piątek, 19 Kwiecień 2013

Czwórka Polaków w ciągu zaledwie 10 dni, zamierza obiec Irlandię. Do pokonania mają 1089 km. Start - 18 kwietnia w Ballinrobe. Meta - 10 dni później w tym samym mieście. Biegaczy łączy wspólny cel - pomoc dla chorych i niepełnosprawnych osób.

Agnieszka Jakóbczyk, Tomasz Manikowski, Andrzej Chomicz i Piotr Mądraszewski - tak wygląda skład teamu, który zamierza obiec Irlandię w ciągu 10 dni. Swoją sztafetę i zarazem ultramaraton zatytułowali "Dogonić marzenia mimo wszystko". Na co dzień pracują jako piekarze, sprzedawcy i spawacze, a jedyna kobieta wśród nich, zajmuje się prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci. Poznali się dzięki grupie "Dogonić marzenia", która działa w polonijnym Centrum Konsultacji dla Uzależnionych i Ich Rodzin. Bieganie jest ich pasją i sposobem na życie. Na trasie biegu "Dogonić marzenia mimo wszystko", będą zbierać pieniądze na rzecz Irish Cancer Society, irlandzkiej organizacji wspierającej chorych na nowotwory, oraz Marka Dunsta, Podopiecznego Fundacji Anny Dymnej "Mimo Wszystko", który po feralnym skoku do wody, jest sparaliżowany. Od 3 lat nie opuszczał swojego pokoju, który znajduje się w mieszkaniu na 9 piętrze. Jego największym marzeniem jest posiadanie własnego wózka i choćby krótki spacer...

Wsparcie dla inicjatywy długodystansowców zadeklarowali już mieszkańcy Dublina, Cork, Limerick, Galway i Ballinrobe. Organizatorzy liczą na to, że do akcji charytatywnej włączą się również Polacy mieszkający w innych miastach.
Na trasie biegu "Dogonić marzenia mimo wszystko", oprócz Ballinrobe znajdą się również: Sligo, Cavan, Dublin, Courtown, Waterford, Cork, Killarney, Limerick, Galway. Najdłuższy dystans biegu prowadzi z Cavan do Dublina - 114 km (dzień trzeci), najkrótszy z Galway do Ballinrobe - 50 km (dzień dziesiąty).

Inicjatorem biegu "Dogonić marzenia mimo wszystko" jest 47-letni Tomasz Manikowski, który mieszka na stałe w Irlandii. Przez wiele lat zmagał się z chorobą alkoholową. Twierdzi, że bieganie pomogło mu wyjść z nałogu, teraz poprzez bieganie chce pomagać innym.

- Bieg jest dla mnie rodzajem terapii - mówi Tomasz Manikowski. - Pozwala mi utrzymać formę fizyczną i psychiczną. Kiedy biegnę, mam czas na przemyślenia, modlitwę, na wyciszenie się. Bieganie pomaga mi pokonać swoje
słabości. To mój sposób na nowe, lepsze życie. Dużą rolę odgrywają nie tylko systematyczne treningi, ale także psychika. Motywacja to połowa sukcesu. Mam dla kogo biec i dam z siebie wszystko, żeby dotrzeć do celu.

Nie jest to pierwszy wyczyn sportowy Tomasza Manikowskiego, w kwietniu 2010 roku
- w ciągu dwudziestu trzech dni - Polak przebiegł w Irlandii ponadtysiąckilometrowy dystans. Pokonując go, zbierał pieniądze na budowę Ośrodka Rehabilitacyjno-Terapeutycznego dla Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie "Dolina Słońca", który w Radwanowicach pod Krakowem, wybudowała Fundacja Anny Dymnej.

We wrześniu 2010 r. Tomasz Manikowski uczestniczył w 10-godzinnym biegu, którego celem była pomoc dla chłopca z porażeniem mózgowym.

- Bieg dla Fundacji "Mimo Wszystko" w 2010 roku dał mi ogromną siłę i wiarę - mówi Tomasz Manikowski. - Zrozumiałem, że mogę pomagać konkretnie, wspierać potrzebujących, którzy zmagają się z dużo cięższymi schorzeniami niż choroba alkoholowa. Co prawda ostatnio nękały mnie kontuzję, ale wiem, że przeciwności są po to, żeby je pokonywać. Jestem pełen optymizmu. Ufam, że
18 kwietnia rozpoczniemy bieg, który zakończy się sukcesem i pomoże ulżyć w cierpieniu przynajmniej kilku osobom.

Więcej informacji na temat biegu "Dogonić marzenia mimo wszystko": www.mimowszystko.org

Szczegółowych informacji udzielają:
Biegacze - Tomasz Manikowski
+35 3851316487
Fundacja Anny Dymnej "Mimo Wszystko" - Michał Serwiński
+48 500 091 605, michalserwinski@mimowszystko.org

Najnowszy numer
Wrzesień 2020 (128)
reklama
Pogoda
booked.net
Waluty