Chciałbyś być sobą jeszcze? Wywiad z Grześkiem Markowskim

Utworzone: poniedziałek, 15 października 2018 Autor: Piotr Czerwiński

Chciałbyś być sobą jeszcze? Że tak głupio spytam. W dzisiejszych czasach to niełatwe.

Dla mnie to jest łatwe. Nie stwarzałem nigdy jakiejś pozy - wręcz przeciwnie, zawsze mówię to, co myślę, idę tym samy krokiem, tak samo szczerze patrzę w oczy. Tacy sami są moi koledzy - moja Perfect rodzina. Dzięki temu właśnie jesteśmy odbierani jako wiarygodny, prawdziwy zespół i trwamy do dziś.

Legendarne polskie zespoły się wykruszają, ogłaszają trasy pożegnalne. A Wy? Będziecie grali aż do końca? Śpiewałeś kiedyś przecież, że trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść… Chociaż ja bym Was na niej widział jak najdłużej. Skoro Stonesi nie schodzą, to trzeba trzymać poziom, czy tak?

Póki co gramy i będziemy grać. Kalendarz na przyszły rok mamy już prawie pełny. To prawda, że trzeba wiedzieć, ale… wiesz co, jeśli na każdym koncercie widzisz ogromny tłum ludzi, ze trzy albo i cztery pokolenia, wszyscy śpiewają głośno z tobą, to uwierz - nie masz ochoty schodzić.

Gracie po raz kolejny w Irlandii tej jesieni, staliście się na Wyspach regularną atrakcją. Czy uważasz, że ta widownia jest inna od tej w Polsce? Mam wrażenie, że w tej diasporze wyrabia się taki trochę polonijny sentyment, jak w Ameryce…

Masz rację. Polacy, którzy żyją poza granicami kraju, nieważne czy kilometry liczyć w setkach czy tysiącach - oni wszyscy czują sentyment do tego, co polskie. Oni mają świadomość, że być może ostatni raz dla nich gramy i to dlatego przeżywają emocje ze zdwojoną siłą. Nasze piosenki kojarzą im się z młodością, przeżywaniem wielu chwil tu - w Polsce. Z pewnością to sentymentalne wydarzenie.

À propos bycia sobą, inny Wasz cytat chodzi mi po głowie, o tym, że herosi z dawnych lat obrastają w tłuszcz i dopadł ich szmal w swoje szpony. Można zachować twarz w show-biznesie, dalej robić swoje i jeszcze z tego żyć?

Jesteśmy na to najlepszym przykładem! To ogromne szczęście robić w życiu to, co się kocha, żyć z tego, czerpać z tego przyjemność i być docenianym. Oczywiście tak się stało dzięki pracy wielu cudownych ludzi, którzy są cały czas z nami, no i dzięki temu, że zachowujemy swój tzw. kręgosłup i patrzymy w lustro otwartymi oczami.

Zgodziłbyś się z opinią, że rock umiera, że istnieje już tylko w sentymentach? Giganci rocka się starzeją, a nowych coś nie widać. Nowe kapele są albo miałkie, albo wtórne w tym, co robią… Czy uważasz, że za sto lat rock w encyklopediach będzie klasyfikowany jako trend historyczny z przełomu XX i XXI wieku?

Muzyka rockowa doświadcza ewolucji. Ona będzie wciąż żywa, ale inaczej brzmiąca. Z pewnością jednak riffy gitarowe pozostaną charakterystyczne dla rocka, pozostałe instrumenty mogą brzmieć inaczej, ponieważ technika idzie do przodu. Skoro doszliśmy do tego, że w wystąpieniu na żywo artysta może sobie sam stworzyć i obsłużyć całe zaplecze muzyczne…

Czy sam kiedykolwiek myślałeś o opuszczeniu Perfectu i zajęciu się karierą solową? Widziałbyś się w takiej roli, żałujesz, że tak się nie stało na większą skalę, a może wprost przeciwnie, uważasz, że to by było obciachowe?

Każdy z nas z zespołu ma na koncie udział w jakimś innym projekcie, współpracę z innymi artystami. Nie jesteśmy hermetycznie zamknięci, ale zasada jest jedna - to Perfect jest dla nas priorytetem.

Gdybyś miał, czysto teoretycznie, wytypować kogoś, z kim chciałbyś wystąpić na scenie albo w nagraniu w duecie, kto by to był?

W ten sposób zapowiedziałeś właśnie projekt mój i Patrycji. Wiosną ukaże się płyta, tak że cierpliwie czekajcie.

Opowiedz coś o koncercie w Dublinie. Co zagracie, co się będzie działo?

Będzie głośno, będzie gorąco, będzie kawał porządnego rock&roll’a!

No i ostatnie pytanie: Markowski + ciemne okulary + płaszcz to niemal znak handlowy. Nigdy się z nimi nie rozstałeś? U nas też będziesz mieć na scenie "shades"? W zamierzchłych czasach występowałeś na pół-golasa, jak Iggy Pop, ale z tego, co rozumiem, pogoda nie zawsze sprzyja? No irlandzka to już na pewno.

Przynajmniej, kiedy się do Was wybieram, nie mam problemu z tym, co spakować Stały zestaw to Markowski + okulary, a reszta jak wyjdzie. Jedno to pogoda, a drugie… to wiek. Już pewnych rzeczy nie wypada, więc będzie dość, nazwijmy to - zachowawczo

Dziękuję za rozmowę i czekamy na Was z niecierpliwością!

Perfect zagra 17 listopada w Dublinie.

Bilety do nabycia na www.koncerty.ie